O języku kosmicznym

Postanowiłem określić działanie pod pojęciem języka kosmicznego. Zaczerpnąłem to pojęcie z książki Franza Bardona.  Natomiast interpretuje je po swojemu. W polskim internecie nie udało mi się znaleźć informacji na temat kosmicznego języka zwanego czasem językiem Urana. Po angielsku też mało informacji.

Czym zatem jest kosmiczny język? To nic innego jak System Energia. Będziemy sobie mówili sto różnych słów na minutę, a następnie zbadamy, czy to się aby opłaca. Bo co się opłaca? Podobno na nieruchomościach idzie dobrze zarobić.

Blog w dalszym ciągu będzie bazował na podobnych tematach i inspiracjach. Określiłem trzy kategorie wiedzy, którymi blog będzie się przypatrywał. Będzie to filozofia, okultyzm oraz wiedza alternatywna bądź rozwój duchowy. Do tego trzeba dodać szczyptę własnych pomysłów i esencje Boga. Wtedy wychodzi słowo na tej stronie.

Nius ezoteryczny. Lilith Black Moon odeszła z Zakonu Lucyfera.

W jaki sposób wyrazić słowa wyobraźni? To trzeba ustalić. Każde kolejne słowa powinny być układane w pewnego rodzaju porządku. Myśli przewodnie już mamy gotowe. Tematyka jest ustalona oraz idea. Zatem jakie czynniki powinny kształtować dalsze poczynania, żeby porządek zachowany został?

Myśli. Być może każdy akapit powinien być pojedynczą myślą. Informacją. Bo gdy rodzi się pytanie, rodzi się też myśl. Problem tworzy rozwiązanie, czyli informacje.

Innymi słowy jest to pewien ciąg zdarzeń. Ma swój początek. Zaczyna się od pewnej idei, pewnego problemu, pytania, pewnej informacji. Trzeba to uświadomić sobie w głowie, a następnie stworzą się kolejne kroki. Trzeba tak obierać początek, aby być pewnym rozwinięcia oraz zakończenia.

Główne zasady już mamy. Natomiast gdyby tak nadawać każdemu postowi rodzaj intencji. Ja wiem, że autor ma swoje mocne postanowienia intencji. A gdyby tak być bardziej konkretnym w swoim działaniu. Zastanówmy się, czy dałoby się ustalić konkretny cel każdego postu.

Odchodząc od tematu. Wynika na to, że każdy kolejny akapit jest nowym przejawem myśli. Jest to rodzaj zatem wewnętrznej rozmowy, która jest rozmową otwartą, bo każdy może wejść i przeczytać sobie jej zapis.

Główne ukierunkowania tekstu są, ale chodziłoby w takim razie o to, żeby określić cel egoistyczny dla ludzi w każdym tekście. Innymi słowy najważniejsze jest to, że wyrażamy pochwałę dla Boga, ale musimy trafić do jak największego targetu i z tego względu trzeba określić cel egoistyczny. Nie ma innego wyjścia.

Właściwie można by stwierdzić, że mamy wszystko zabukowane. Czy oby na pewno? Zastanawiają mnie odpowiedzi abstrakcyjne, których pełno się głębi w mojej głowie. Myślę, że jest to pewne niemal na sto procent. Będzie to trzeba wypróbować w praktyce.

Do tego wszystkiego można by dołożyć jeszcze możliwość pisania w dłuższych odstępach czasu. Lub też drążyć takie idee, które zachęcają w zagłębianie się w niektóre kwestie.

Myślę jednak, że język kosmiczny wymaga opierania się na środowisku głównie własnych myśli. Wyciąganie informacji z samego siebie nieustanne, a nie szukanie faktów i przepisywanie ich w bez sensowny sposób. Jest mnóstwo stron, które kopiuje informacje. Niektóre lepsze, niektóre gorsze, ale nie ma sensu budować kolejnej takiej strony.

Pytanie też brzmi, jak dużo będziemy takich tekstów chcieli pisać? Ogólnie chcielibyśmy pisać jak najwięcej. Jeden dziennie brzmi skromnie, ale realnie. Ale więcej niż jeden? To się wydaje dość dużo. Trzeba się skupić na parę minut i znaleźć w podświadomości odpowiedź. Kontakt z Bogiem jest ważny, aczkolwiek trzeba utrzymywać równowagę. Wiadomo, że jeden plus jeden to trzy.

Odpowiedź nasuwa się dość jasna. Każdy opis zdarzeń to pewnego rodzaju trans, chociaż to złe słowo. To bardziej proces. Każdy proces wymaga pewnej energii i trwa określony czas. Potem trzeba się zregenerować i wytworzyć w sobie kolejny cel działania. Niezależnie czy to będzie jeden tekst dziennie czy inna ilość, trzeba działać na wyczucie zgodnie z samym sobą.

Będziemy kończyć. Post już jest opublikowany. Teraz możemy w praktyce sprawdzić, jak będę wyglądały kolejne kroki milowe. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *