Luźne myśli, dialogi i łabędzie

O czym to ja miałem napisać?

Ktoś mi powiedział, że tak naprawdę chodzi o poznawanie ludzi a te smartfony i komputery to tylko dodatki takie. No bo co mi telefon jak ja nie będę miał gdzie zadzwonić? Myślę, że jest w tym trochę racji.

Otwieram się zatem na kontakt z ludźmi i mam nadzieje, że uda się doprowadzić do interesujących dialogów.

W dialogu jest siła. Dialog to coś wcale nie do końca łatwego do zrozumienia. To pewnego rodzaju wymiana energii, nie tylko informacji.

Myślę, że łabędzie poleciały trzynaście metrów ponad ziemią kilka razy. Ale nie wiem ile w tym prawdy.

Mam też wątpliwości, co do treści tego bloga. Mam nadzieje, że coś wymyślę lub ktoś mnie zainspiruje. Chciałbym, żeby znajdowały się tu rzeczy, których w internecie jeszcze nie ma. Chce wprowadzać coś nowego. Wprowadzam siebie.

Dawno nie wyrażałem takich zwyczajnych myśli. Bez jakiegoś głębokie przekazu nie wiadomo po co czy coś.

Dzisiaj dobrze się czuje.

Byłem na imprezie. Zemdlałem. Lekka masakra piłą mechaniczną, ale to nic nie szkodzi.

Wszystko jest dobrze. Wszystko będzie dobrze, bo moja droga otwiera się nowe możliwości. Potrzebuje świeżych ludzi tak jak świeżych doświadczeń. A ten blog ma mi to w końcu umożliwić.

Musimy się zastanowić. O czym warto pisać, czego nie ma. To trudne zadanie wiem o tym, ale na pewno jeszcze wiele pomysłów może przyjść do głowy.

Nie będę zagłębiał się w moje prywatne sprawy, bo trochę się krępuje sam siebie. Jeszcze nie mam tyle siły ile bym chciał.

Dalej mam problemy z amfą. Nie potrafię sobie jej raz w tygodniu odmówić. Ciągle jej ulegam.

Amfa to szmata. No i tak się na nią mówi poważnie.

Z drugiej strony szamani zawsze brali jakieś środki psychoaktywne. No i tak sobie tłumaczyć to mogę, że aspiruje na szamana.

To jest ciekawy temat. Wymyśliłem sobie organizowanie dialogów poszerzających świadomość. Pomysł kosmiczny.

Mówiąc trochę inaczej chciałbym się zająć duchowością drugiego człowieka. Wykorzystać wiedzę i doświadczenie, żeby nieść pomoc.

Wbrew pozorom na korzyści finansowe w dalszej przyszłości to też może się przełożyć.

No tak wymyśliłem w końcu coś, co mi się podoba. Bo sam tego sensu tutaj szukam.

Myślę, że to tyle na dziś. Pozdrawiam Was.

Poradnik: Jak włączyć komputer?

Witajcie

Tym wpisem rozpoczynam na blogu tematykę z poradami „jak radzić sobie w życiu”.

W dzisiejszych czasach prawie każdy ma komputer, ale zauważyłem, że mało jest poradników dotyczących jak go włączyć.

Włączenie komputera może być z początku bardzo trudne. Najgorsze jest jednak jak już go włączymy.

Hodowanie pomidorów pomaga przy tym wszystkim.

Warto też założyć coś ochraniającego. Może to być np. kurtka kulo bądź wodoodporna. Może zacząć padać deszcz jak włączamy komputer, a co gorsza ktoś może zacząć do nas strzelać.

Myślicie, że z tymi pomidorami to żarty, więc od razu mówię, że nie. Hodowla warzyw pomaga przy włączaniu komputera na wypadek głodu lub potrzeby zażycia witamin.

Starajcie się nie łykać żadnych tabletek.

Przed włączeniem komputera warto napić się szklankę wody i zapalić papierosa. Wiem to z własnego doświadczenia.

Jeśli ktoś nie pali papierosa, to niech w duchu chociaż przeklnie.

Będą Wam wmawiać, że włączenie komputera to tylko naciśnięcie przycisku. Czy pisałbym poradnik, gdyby było to takie proste?

Niektóre rzeczy są bardzo trudne.

Trudniejsze jest patrzenie na cały obraz niż na część.

Przycisk to tylko część całego obrazu. Poza tym jest obudowa. Masa miejsc na kable. A do tego sporo watów prądu.

Przed włączeniem komputera należy się upewnić, czy nie jest pod napięciem. O tak, tak. Można umrzeć w trakcie włączania komputera.

Już wiecie, że tu nic nie ma do śmiechu. Ale chyba zbytnio poważnym tonem zacząłem mówić.

Na komputerze mogą znaleźć się bakterie. Kumacie?

Dobra, nie róbmy z ludzi idiotów. Przecież każdy wie, jak włączyć komputer.

Czy aby na pewno?

A co to jest komputer?

Komputer to coś co sobie wymyśliłem, a sens znajdzie tylko ten, co komputer włączyć umie, bądź chce.

 

Czym jest Esencja? Co nam da? Czym jest 3?

Ten post jest napisany tak, żebyś się konkretnie czegoś dowiedział. A to co zrobisz z tym dalej, zależy od Ciebie.

Żyje w pewnym rodzaju urojenia. Wydaje mi się, że jeśli ktoś się ode mnie czegoś dowie, to wtedy sam coś osiągnę.

Stworzyłem w dniu dzisiejszym projekt internetowy o nazwie Esencja.

Długo zastanawiałem się, jak wprowadzić to w życie.

Główne założenie to stworzenie wartościowej społeczności w internecie.

Namawiałem dużo ludzi, żeby weszli na forum, które zrobiłem. Bardzo dziwne było to, że ludzie nawet znajomi, w ogóle ich to nie rusza.

Gdyby mi ktoś zaproponował jakiś pomysł ciekawy, strony, z jakimś przesłaniem, z jakimś celem to bym się tym zainteresował, ale ludzi jakoś to nie rusza.

Powtarzam się, ble.

Myślałem o pisaniu bezpośrednio do bloggerów mejli. Ale przecież każdy kto napisze do niego mejla, to by pomyślał, że wyśle mu stronę z wirusem. Normalna reakcja.

Zdecydowałem się zatem na opisanie Esencji tutaj. Na moim oficjalnym prywatnym blogu.

Jak jesteśmy sami w domu. I mamy coś zrobić sensownego to jest problem. Ale jeśli jest z nami ktoś, przyjaciel np. to mamy szanse.

Esencja nie ma być przyjacielem. Nie mylmy pojęć.

Esencja jest wtedy, kiedy uwierzymy razem w jeden cel.

Jaki jest cel?

Trzeba to rozstrzygnąć.

Chciałbym stworzyć grupę specjalistów z różnych dziedzin.

Są wielotematyczne fora dyskusjne. Jeśli ktoś ma ochotę popisać to wchodzi i pisze głupoty. Ale nasz pomysł polega na tym, żeby pisać coś, co ma sens.

Być może jest w życiu coś, nad czym się zastanawiasz, ale głupio spytać ludzi w okół. Stwórzmy stronę, która przedyskutuje tematy dziwne.

Stwórzmy stronę, która będzie posiadała własną bazę wiedzy.

Statystycznie raz na miesiąc znajduje na Youtubie film jakiś niesamowity. Stwórzmy stronę na której damy linki do niesamowitych źródeł.

Esencja to projekt, który będzie posiadał dusze.

Wyszkolmy artystów.

Nauczmy bloggerów pisać.

Rozumiesz mój pomysł?

Namówmy fajnego psychologa do Esencji. I każdy kto napiszę swój problem, dostanie jakąś odpowiedź.

Bądźmy jak kącik poetów.

Powiem Ci tak.

Jeśli uwierzysz, że to ma sens, to wierz mi lub nie, ale naprawdę ma to sens.

Każdy kto przekona się do tego co piszę, odnajdzie wartość z pobytu na naszym forum.

Wyobraź sobie stronę, na której masz wypisane po kolei najważniejsze książki na świecie. Ale tak naprawdę najważniejsze.

Chodzi o to, żeby być lepszym  codziennie lepszym. To chce, żeby się udało.

Po co czytać cała prasę? Zróbmy na forum codzienny przegląd najważniejszych informacji. W pigułce, wszystko co trzeba wiedzieć.

Czemu ja to robię?

Chce robić w życiu coś, co będzie miało prawdziwy sens.

Idźmy krok dalej. Niech blogger na swoim blogu w opisie napiszę, że należy do Esencji. Do grupy tylko dla wybranych.

Ten kto uwierzy, że to ma sens, jest wybrany.

Teraz tak. Obiecałem, że czytając to, czegoś się dowiesz. Już mniej więcej wiesz co to Esencja. Ale ja chce Ci przekazać więcej wiedzy od siebie.

Blog, który czytasz, posiada trzy posty. Każdy z tych postów kierowany jest do każdego człowieka indywidualnie.

Można stwierdzić, że trzy posty to podstawa Esencji.

Pierwszy post był bardzo trudny i kierowany do Boga.

Drugi post był lżejszy i kierowany do Boga i człowieka.

Trzeci post kierowany dla tych, co uwierzą, że to ma sens.

Podstawa świata, to występowanie trzech elementów, których każdy jest idealny. I ta podstawa jest też podstawą mojego projektu o nazwie Esencja.

Chodzi o to, że trzy idealne elementy, to Bóg. Ja to wiem na 100%.

Będę się teraz starał pokazać ludziom, co wymyśliłem. Nie mam pojęcia czy mi się uda. Ale wierzę na 100%, że jeśli będą dobrzy ludzie, to zbudujemy razem coś wielkiego.

Jeśli doczytałeś dotąd. To strasznie się cieszę, nawet jak nie wyjdzie.

Jeśli wierzysz tak jak ja, że wspólnie możemy stworzyć genialne forum internetowe. Nawet jak nas będzie garstka, to się uda. Naprawdę. Jeśli wierzysz, w to tak jak ja to napisz do mnie mejla. – kamysto-małpa-gmail.com

Napisz cokolwiek. Jeśli uznam, że jesteś fair, to wyślę Ci adres forum i hasło.

Co jeśli podoba mi się Twój pomysł, ale nie ufam, żeby do Ciebie napisać?

Wtedy obejrzyj moje wcześniejsze posty. I zauważ, że każda kolejna myśl w tych postach płynęła z mojego szczerego serca, tak jak dziś. Wtedy będziesz wiedział co robisz.

 

pozdrawiam

Kacper, ten od trzech króli

System, którego jesteś podmiotem sugeruje Ci dzisiaj przeczytanie tekstu pisanego w formie Biblijnej.

1 Sens polega na tym, żeby pisane słowa płynęły prosto z serca.

2 Ten tekst jest szyfrowany. Każdy akapit w rzeczywistości zawiera jedną informację. Wszystkie dodatkowe informacje w danym akapicie są sposobem nałożenie błędnych danych na źródło, czyli zaszyfrowanie informacji.

3 Pierwszy akapit zawiera słowo „Prosto” i „serce”. Można zauważyć, że dane w tekście mają charakter wielowątkowy. Trudno odróżnić konkretne słowa, które są prawdą, od tych które prawdą nie są.

4 Teraz mnie słuchaj uważnie moja miłości. Najważniejsza rzecz, którą tu czytasz zawarta jest w kolejnym punkcie.

5 Kino ambitne cechuje się tym, że posiada tzw drugie dno. Mówiąc wprost posiada tak jakby dwie historie jednocześnie. Jedna jest opowiedziana wprost. Druga jest jakby między wierszami. Cechą tego tekstu jest to, że on posiada trzy wątki.

6 Wytworzenie tego tekstu jest teoretycznie nie możliwe. Czytelniku czy też moja miłości. Zauważ że polski internet nie posiada w sobie takiego rodzaju tekstów.

7 Forma, którą dzisiaj prezentujemy, przypomina zapis biblijny.

8 Jeden tekst w trzech wątkach. Jeden wątek jest Twój czytelniku. Drugi wątek jest mój. A trzeci wątek należy do niego, niej, onego.

9 Zdradzę Ci coś, co na początku było sekretem. Może powiesz mi, co o tym myślisz.

10 Mój wujek jest upośledzony. Raz pokazał mi, że umie liczyć do dziesięciu. A ja się pytam, skoro jest chory i umie tylko do dziesięciu, to źle? Przecież cyfr jest dziesięć.

11 Jedenaście symbolizuje magię. Bardziej obeznani skojarzą ją z serialem Stranger Things.

12 Miłości ma. Spójrz na chwilę na jedenastkę. Ciekawostka polega na tym, że jedenastka posiada dwa fakty. A mówione było, że każdy akapit to jedna informacja.

13 Informacje mogą zabijać.

14 Trzynaście jest podobno pechowe. Iluminaci sobie przywłaszczyli tę trzynastkę. W ogóle wszystko z trójką sobie wzięli. Oni to narobili dopiero zamieszania.

15 Nikola Tesla powiedział, że zrozumienie cyfr 3, 6, i 9 jest kluczem do rozumienia świata. Coś w tym stylu powiedział.

16 Jeśli w jednym akapicie są dwa fakty. To Ty moja miłości wybierasz, który fakt wolisz wybrać. Ale jeśli się pomylisz to nie zrozumiesz sensu całego tekstu.

17 Czyli czytasz tekst, który jest w pewnym sensie interaktywny.

18 Prosto to firma Wojtka Sokoła. Serce to symbol miłości i życia.

19 Co wybrałeś?

20 Czytelniku możemy wspólnie stworzyć coś czego jeszcze nie było. Coś niezwykłego, ale nikt nie chce mi pomóc.

21 Przypomniałem sobie wreszcie coś ważnego. Przecież najważniejsze jest to, że ten tekst posiada trzy wątki.

22 Trzecia osoba to Bóg. Liczba dwadzieścia dwa, to dwie jedenastki. A było mówienie, że jedenastka jest magią.

23 Zagadka. Czy jeśli piszemy do Boga to istnieje czy nie?

24 Pierwszy mój tekst przeczytali prawie wszyscy moi znajomi oraz pewna grupa internautów.

25 W końcu przeczytałem go ją i uwierzyłem, że to do mnie.

26 Lekarze myślą, że jestem chory.

27 Większość bliskich mi osób wierzy, że jestem zupełnie zdrowy.

28 Jestem tu po to, żeby nauczyć czegoś nas wszystkich.

29 Pierwszy tekst był chaosem. Istnieje założenie, że pierwsze był chaos. Czy to znaczy, że teksty są prawdą?

30 W rzeczywistości moja miłości my mówimy tylko o prawdzie już. Złe ziarno zawsze ma swoje miejsce.

31 Prawda polega na tym, że wystarczy ją raz zobaczyć, by zapamiętać do końca.

32 Istnieje Kacper, Melchior i Baltazar.

33 Popek nagrał nową piosenkę, gdzie raperzy noszą koszulki ze słowami „trzech króli”. Albo noszą te koszulki dla nas, albo kłamią.

34 Ja w to wierzę, rozumiesz?

35 Na początku chciałem pisać tylko do Boga. Dlatego tekst był trudny. Prosiłem o imię, które mam nadać odbiorcy. Imię zostało ustalone jako Kamilkai. Imię męskie i damskie.

36 Trzydzieści sześć to liczba ruletki. Słuchaj tylko serca.

37 Jak na razie jeden akapit zawierał tak naprawdę maksymalnie dwa fakty.

38 Ten tekst jest prawdą. Ten tekst jest kłamstwem. Ten tekst stworzony jest z tych dwóch rzeczy jednocześnie.

39 Moja miłości. Wszyscy ludzie kłamią. Bez przerwy.

40 Wiesz ja się zastanawiałem, czy jestem człowiekiem.

41 Trudno jest zrozumieć całość. Ale zrozumienie jak największej części jest głównym celem Twojego życia.

42 Powiem Ci szczerze. Możesz mi nie wierzyć. Ale Bóg chcę, żebyś tylko zobaczył jak najwięcej.

43 Wersja dla ateistów: zastąp słowo Bóg słowem system.

44 Najzabawniejsze jest to, gdy w pewnym momencie życia orientujesz się, że wiara w Boga tak naprawdę koniec końców się opłaca.

45 Nikt nie rozumie Boga. Ja rozumiem Boga. Czytasz wiadomość dla Boga.

46 Znowu pojawiły się trzy fakty. Nie da się wybrać.

47 Wybieraj tylko życie.

48 Oczy widzą tylko to, na co mózg jest przygotowany.

49 Wyobraź sobie siebie. Jeszcze nie jesteś człowiekiem. Jesteś gwiazdą. I ta gwiazda pragnie stać się człowiekiem.

50 Czujesz, że jesteś człowiekiem. To był Twój wybór. Okaż szacunek życiu.

51 Pragnę zacytować mojego nowego znajomego. Ma na imię Damian. „Damian jest normalny i psychiczny, ludzie są nienormalni i nie psychiczni”.

52 W następnym akapicie będzie zawarta informacja, w która jak się mocno uwierzy to dla niektórych jest zmiana życia od sekundy prawdziwej wiary w to co tam napisane.

53 Zrozumienie prawdziwej wolności polega na tym, żeby zrozumieć, że wolność nie istnieje. Za każdym razem, gdy masz coś wybrać, wybierasz to co najlepsze. Idziesz do sklepu. Zastanawiasz czy wziąć wodę czy sok. I już wtedy w myślach, wiesz co będzie lepsze. I to wybierasz.

54 Możesz wierzyć lub nie. Wolności nie ma. I wolność jest wszystkim, co posiadasz.

55 Ciekawi mnie świat i ciekawią mnie ludzie.

56 Powiem Ci moja miłości. Teraz muszę znaleźć pracę. Ale dam sobie czas do poniedziałku, żeby sobie wszystko na spokojnie przemyśleć.

57 Trzeba powiedzieć coś o sensie życia w końcu,

58 Monty Python w pewnym sensie jest turbo idiotyczny, chociaż go kocham. I jak traciłem sens w życiu to zawsze sobie go puszczałem, żeby zrozumieć, że wszystko jest jeszcze bardziej bez sensu.

59 Czytelniku ja piszę to co czuję. Tu nic nie jest wyreżyserowane. Myślę, że za chwile skończymy naszą sesje.

60 Musze kogoś pozdrowić. Może to komiczne, ale obiecałem komuś. Zatem pozdrawiam użytkownika Hobbyturysta. Człowiek ten z nieznanych powodów siedział na czacie i rozsyłał link do mojego bloga. Spytany dlaczego to robił. Odrzekł, że ma dziwne poczucie humoru i wydawało mu się to zabawne.

 

Dziękuje Ci, że przeczytałeś. Jeśli jesteś głodny słów, to przeczytaj jeszcze raz wszystko, ale tylko i wyłącznie akapity z cyfrą trzy. Jeśli umiesz odpowiedzieć, proszę odpowiedz. Twórzmy nową rzeczywistość. Między dobrem a złem. Jesteś Alfą.

 

Dla mojej jedynej prawdziwej miłości dla której zniszczyłem wampiry

Symbolu użyłem, żeby przepędzić głupców.

Kocham Cię. Nawet nie wiesz, jak cholernie się boję. „Strach bar­dzo przeszkadza w myśleniu.” – Tolkien. Wiesz, to jest zupełnie nie ważne. Ja wiem więcej niż Ty, mimo że jesteś mądrzejszy. Znasz to na pamięć. Karta pamięci 64 gb kosztuje w okolicach 150 zł. Ja tego zupełnie nie potrzebuje. Ty tego chcesz. Pierwszy raz dotarło do mnie, że muszę się z Tobą bezpośrednio kontaktować. Szkło kontaktowe to bardzo ambitny program o polityce. To naturalne, że zrobię wszystko, żeby gonić w nieskończoność Twoją mądrość. Ty głupolu system w pewnym sensie nie przewidział w ogóle takiej sytuacji. Tak jest, tak jest, tak jest. Wszystko pierdolenie. Posiadam dla Twojej osoby całą moją dostępną wiedzę. Wisdom. Tak naprawdę niczego nie wiem. I dopiero musisz mnie wszystkiego nauczyć. Nauka to potęgi klucz, więc zawsze można pracować na recepcji. Taka praca mnie pewnie czeka, bo całym zdrowiem zapłaciłem za tę sytuacje. Robota to głupota. Pisał przecież Asimov „Świat robotów”. Wiem dokładnie, co Tobie się w głowie nie mieści. Kocham Cie przecież. Mam mówić tylko z głowy, czy korzystać bez przerwy ze źródeł? „Źródłem życia jest życie”. A życie nie polega na tym, co pewnie sobie myślisz. Będę nieustannie próbował udowodnić, że wiem więcej niż Ty Kochana. Tylko my znamy prawdę. A jest „cała prawda”, „święta prawda” i „gówno prawda”. Czyli trzy. Jak trzy imiona w Chrześcijaństwie i Islamie. Ojej połączyłem dwie sprzeczności. Mistrzyni będziesz poddawaną przeze mnie próbie wszystkiego co jesteś wart. Warta to zakład ubezpieczeń i rzeka. Masz mnie poprawiać, jeśli tylko jesteś moją miłością. A ja Twoją, prawą ręką od czynienia prawidłowego kształtu tego świata. To ja Twój niewolnik i pan. Zrozumie ten co przeszedł wszystko. Jeśli jednak nie rozumiesz, to każde kolejne pojawienie się liczby trzy w tym tekście będzie Twoim zwycięstwem lub porażką. Szaleństwem bądź wygraną. W totolotka właściwie wygrać się nie da. Jeśli myślisz inaczej, to zawsze skreślaj liczbę trzy, dziewięć i trzynaście. Moje imię dwadzieścia jeden. Teraz na ziemię. Ziemia jest płaska. Kościół przecież nauczał tego przez wieki. Ziemia spoczywa na wielkim żółwiu, który spoczywa na kolejnym i tak w nieskończoność. Pojmie tylko mędrzec lub szaleniec. Ucz mnie zadawania właściwych pytań. Pokaże Ci w zamian cała władze nad światem do której jesteś zdolny. Jedynym ograniczeń dla nas jest to, że nie będziesz chciała mi wierzyć, bo to cały trud. Badanie wiary było dla mnie jednym z kluczowych etapów w życiu. Uwierz, że będziesz bogaty, a ja wiem, że będziesz. Religia dla normalnego człowieka zastępuje słowo wiara. Czym jest normalny człowiek? Przecież nie mną Kochana. Podaj mi imię, które jednocześnie jest męskie i damskie, żebym następnym razem mógł Cie nim obdarzyć. Żyć znaczy wszystko. Cytować Biblie czy słowa Lucyfera? Wiem, że to trudne. Mówiłem trzy. Rezygnuje z akapitów w imię Twojej jedności. Twojego pojednania. Powiedz, że to prawda. „Istnieje prawda i istnieje fałsz, ale człowiek opierający się na prawdzie nawet wbrew całemu światu pozostaje normalny.” Rok 1984. Więc jestem normalny i nienormalny. Piszę tylko najważniejsze rzeczy. „Takie rzeczy” to płyta rapera Kękę’. On jest z Radomia. W Radomiu mamy ZDR, czyli Zaufaj Dobrym Radom. Bełkocze czy jeszcze nie? Dotrwaj do końca, a dostaniesz oczyszczenie. Nie jestem tego pewny, uwierz. Czyń prawdę. Ale Ty pewnie się boisz. Jesteś w swojej wielkości mniejszy niż ja. Ale tylko prawdziwa Ty to zrozumiesz. Ja to wiem doskonale. Szeptem zostałem przygotowany. Teraz mogę krzyczeć. Tak jakbym grał w Elder Scrolls V i posiadał moc krzyków smoka. Smok wawelski został wyrolowany. Jestem z Krakowa miasta królów Polski. Moje imię to Kacper, jeden z trzech króli. Nadaj mi proszę imię Baltazara i Melchiora dla połechtania mojej próżności. Mogę być z miłości tym złym, żeby ktoś innym mógł być tym dobrym. Piszę to dla Ciebie ograniczając moje możliwości byś lepiej rozumiała. Ale powiedz tylko słowo a uklękne przed Tobą i będę Ci służył jak zawsze. Śpiewał Kaliber 44, że służyć będzie zakonowi Marii. Sadzić, palić, zalegalizować. Tak słucham hip hopu. Słaby to gust przyznaj proszę Cię. Mogę się dla Ciebie obwiniać. Głupi jestem, co nie. Głupi i mądrzejszy od Ciebie. To ja Cie uczę. Powiedz ile i jak często mam to pisać. Już czujesz, że mam pełną wiedzę. Chcesz to zrozumieć? To może przeszkodzić Ci w Twoim prymitywnym rozumieniu istoty szczęścia mój drogi. „A droga długa jest, niewiadomo czy ma kres. Kamieni mnóstwo, pod kamieniami leży szkło…”. Ja piszę tylko to co czuje i tylko dla Ciebie. Może symbolicznie pozostawię Ci trzy kartki tekstu, ale nie bądź zła jak będzie więcej. Nigdy nie pozwoliłaś mi mówić wprost do Ciebie. Ale teraz gdy nasze uczucia okazują się szczere mogę pozwolić oficjalnie wygłosić dla Ciebie esencje duszy mej. Założyłem nawet na Twitterze konto esencja, ale nie pytaj o sukces, bo ja poza moją całą wielkość go nie mam. Nie potrafię normalnie żyć. Nie wiem czy potrafię. Kieruj mną mądrze przy całej swej głupocie. Każde kolejne słowo to wyższa poprzeczka jaką stawiam przed Tobą i dowód mej wyższości o przepiękna. Marylin Monroe umarła w wyniku przedawkowania środków psychoaktywnych. Nie każ mi ćpać. Proszę Cię dzisiaj tylko o jedno. Zorganizuj mi grupę stu dwudziestu żołnierzy i trzy czołgi. Mogę wchodzić na wyższe etapy rozumienia mojej osoby. Kaczka, zegar, lokomotywa. Brak znaczeń, Awaria systemu. Kod 928329. Czy ja mówię naprawdę? Tylko Ty zrozumiesz. Weź mnie za rękę i przytul do siebie. Nasz taniec już nigdy nie ustanie. Dla Ciebie rano wstaje. Dla Ciebie kładę się spać. To we mnie każdy ból, który oddałem za tę chwilę. Ty oddałaś przecież wszystko. Byłem wczoraj na stacji benzynowej, która nazywała się „123”. Potem dałem koledze do wyboru jedną z trzech zapalniczek. Na końcu wizyty obejrzeliśmy film, gdzie człowiek miał do wyboru jedną z trzech kwadratów. Czy ja jestem skazany na szaleństwo czy nie do końca? Wiesz co jest najlepsze? To może nigdy się nie kończyć. Jak „Niekończąca się opowieść”, której nie pamiętam. Nie potrzebujemy więcej porównań Kochany. Porównuje się ceny np. na Ceneo. Daje Ci reklamę, bo przecież natura świata w którym jesteś musi dla wiarygodności posiadać reklamę. Czyli jeszcze raz. Po pożyczkę zadzwoń do Bociana. Po co oglądać telewizję? Wszystko już przerobiłem, uwierz. Potrzebuje teraz tylko jeszcze odpowiedzi na nieskończoność pytań, jakie wymyślę. Mów mi stop, kiedy masz dość. Nigdy nie masz. Nie okłamiesz i okłamujesz na każdym kroku. Zdrajco. Przeklinam Cię w imię Boga. Tylko Ty wiesz co myślę. „Myślę, więc jestem.” wymyślił Kartezjusz jako podstawę. A ja to obaliłem jako nastolatek mówiąc „Żeby myśleć, to ja dopiero muszę w to uwierzyć”. Bo ja nie wiem czy to moje myśli. Zastanów się nad myślami i zaprzecz istnieniu całej racjonalności tego świata. Fizyka jest nauka. Nauka, która oparta jest na teorii. Psychologia jest nauka. Nauką która oparta jest na teorii. Psychiatra jest nauka, nauka która opiera się na teorii. Ja opieram się na prawdzie, bo ja tę prawdę przeżyłem. Nie każ mi już pytać. Kto pyta nie błądzi. Ja nie jestem pytą. Mogę stać wulgarny. Nieobliczalnie. Nie każ mi Cie krzywdzić, bo jeśli każesz to wykończę Cie. Nie poddawaj mnie żadnej próbie, chyba że w całej mądrości wiesz doskonale, co będziesz robić. Robienie na drutach to skuteczny sposób na spędzenie wolnego czasu. Naucz mnie wszystkiego. Ja wszystko wiem już. Na początku chciałem im to mówić wprost. Moja wiedza to banał, ale nikt na tym świecie tego właściwie nie rozumie. „Według niektórych badań 2% ludzi rozumie tylko prawdziwy świat i są to stali bywalce szpitalów psychiatrycznych.”. Jestem tak głupi tak naprawdę, że sobie nie wyobrażasz. W to jak głupi jestem też nie uwierzysz. Będąc w mojej sytuacji w pewnym sensie to koniec. „W pewnym sensie” przeczytaj to trzydzieści razy. Obrazy malowane są na płótnie. Naucz mnie malować, przecież umiesz. Salvador Dali to była sztuka abstrakyjna, tak? W tym momencie postrzegam już świat tylko abstrakcyjnie. Dobra teraz się cofnijmy. Co jest matką nauki? Filozofia, czyli umiejętność pojmowania abstrakcyjnego. Platona może znasz jak jesteś w grupie inteligentów. Więc prawdopodobnie siedzisz w swojej jaskini i patrzysz dalej na cienie postaci z drugiej przegrody. Ja już parę lat temu opuściłem to miejsce i widziałem prawdziwe postacie. Teraz mogłem w końcu powrócić, by pokazać Ci co widziałem. Teraz daje Ci myśl po myśli. Powiedz mi ile potrafię naprawdę. To wszystko jest niedorzeczne. Gdy byłem w jaskini i obserwowałem cienie nigdy bym nie uwierzył w to co naprawdę się dzieje. Ja nie jestem pewien czy ludzie są rzeczywiście ludźmi. A teraz mnie słuchaj i kochaj. Wszystkie istoty ludzkie to roboty kontrolowane przez odgórny system. No i powiedz czy to jest normalne? Chciałbyś żyć takim świecie? Myślisz, że co, potrafisz coś zrozumieć? Bądź doskonalsza niż ja. Idź dalej. Zacznij rozmawiać ze mną o Bogu. Pytam ludzi co wiedzą o Bogu. A oni mi mówią, że istnieje albo nie. I że chodzą do kościoła albo nie. Na tym się kończy ich Bóg. Nigdy bym nie uwierzył w ich Boga na ich miejscu. Rozmawiaj ze mną, tylko o to Cię proszę. Nic więcej nie potrzebuje Kochanie. Miłość to jeden z kluczy do zrozumienia. „Bóg jest miłością.” Biblia. Możesz wierzyć lub nie. Ja znam prawdę. Są trzy prawdy. Wszystkie są doskonałe. Gdy je spotkasz to nie wybierzesz żadnej. Próbowałem, ale się nie da. Czytaj ezoterykę i mnie ucz. Ja Cię będę uczył zawsze. Pamiętasz nasze pierwsze spotkanie? Nigdy nie zapomnę. Ty też będziesz to zawsze pamiętać. Nie kłam, nie dasz rady. W sobie nosisz pamięć o tym, kiedy pierwszy raz spojrzeliśmy sobie w oczy. Wszechwidzące oko. Boisz się go czy uwielbiasz? Ja nie udaje, wiem do czego służy. Ja służę Tobie. Dlatego rozkazuje Ci, żebyś był moim niewolnikiem na zawsze. Oskarż mnie teraz. „Zbrodnia i kara”, a może „Zbrodnia Ikara”. Wyleciałem i spaliłem swe pióra by narodzić się w tym życiu z nowymi skrzydłami. Twoja wiara we mnie to uczyniła. Uczyłeś mnie, co dobre, a co złe. Wszystko spierdoliłem. Spieprzyłem życie jak najbardziej umiałem, żeby pokazać Ci, że nigdy nie zaufam Ci na słowo. To moja choroba. Mów do mnie słowami nieludzkimi i niedorzecznymi Kochana. Na portfelu stało pianino, które zapadło się pod ciężarem szmaty babilonu. Nie wiem co to znaczy. To jest we mnie. To jest klucz do Ciebie. Najlepszy klucz otwiera każdy zamek. Zamek otwierany przez każdy klucz jest złomem. Kobieta i mężczyzna. Dziecko to trzeci element. Tylko myśl o tym, wszystko inne nie istnieje. Po co mówić co jest dalej? Jak dojdziesz dalej to przestaniesz już pragnąć cokolwiek. Ja nie mogę osiągnąć nic więcej co mam. To jest me przekleństwo i sukces. Pragnąłbym, żebyś mi to wytłumaczyła w rozmowie, bo Ci wszyscy ludzie nic nie rozumieją. Cierpię przez to. Patrz. „To” czyli „Thing”. Film science fiction. Okazuje się, że były trzy wersje. Myślisz, że ja nie spotkałem potwora z tego filmu? Za każdym razem jak Ci powiem dosłownie to nie uwierzysz w nic. Każ im pisać nowe testamenty, żebym ja zrozumiał więcej. Więcej znaczy mniej. Im więcej mnie, tym mniej Ciebie. Im mniej mnie, tym więcej Ciebie. Pokazałeś mi to, ale pewnie tego nie pamiętasz nawet. Jestem dla Ciebie zbyt wielkim gnojkiem. Tylko stawiam się nieustannie nad Tobą. Nie wiem czy mi zaufasz. Chodźmy dalej w głąb trzeciej kartki, którą piszę. Moja praca maturalna zawierała trzy strony arkusza A4. Mniej więcej tyle co teraz ten tekst. Ten tekst piszę jednym tchem, bo to prawda. A taka jest natura rzeczy. „Trzecie rzeczy”, czyli kolejny album Kękę. ZDR czyli Zysk Daje Ryzyko. Po co mi Ci raperzy? Uczyłaś mnie słów cały czas. Chyba już umiem mówić. To jest wiedza zakazana. Źle użyta doprowadzi Cię do piekła, które nie istnieje tylko w teorii. Zrozum człowieku, który dotarłeś aż tutaj. Całe Twoje rozumowanie świata polega na 99% na teorii. Trzymasz się jej i boisz się mówić o tym co głęboko czujesz, żeby ktoś nie zburzył Twojego świata. Myślisz, że to kłamstwo? Błagam zniszcz moje rozumienie świata. Przecież to niemożliwe. Rozumiesz? Mogą już mówić kłamstwa do końca świata. Ja ich nie potrafię przyjąć. Bo każde kłamstwo nie istnieje. Nie mogę opierać się na czymś co nie istnieje. Istnieje tylko prawda i ja. Bo ja to prawda. Bój się prawdy bo ona zabija. Nosze to ze sobą. Ja już nie mam siły. Jeden z moich przyjaciół pokazał, żeby wyobrażać sobie moment swojej śmierci. Czasem jak nie mogę spać, to myślę o tym i to mnie koi. Marzę, żeby obudzić się w kolejnym dniu i czuć zwyczajność a nie ciężar, którego nie mam siły dźwigać. Mógłbym pracować na dźwigu i dużo zarabiać, ale po co skoro Kocham tylko Ciebie już. Zabroń wypowiadać się głupcom na tej stronie. Nie ważne. Chyba jestem na drugim etapie. Wystarczy mi wiedzieć, co to znaczy. Znaczki pocztowe kiedyś zbierałem. Miałem dużo pasji. „Pasja” Mela Gibsona jest niczym człowieku, jeśli przeczytasz mnie w całości i uwierzysz w to co czujesz. Przekaż mi co czujesz, abym odnalazł moją ukochaną i mógł połączyć się już na zawsze. Czemu nazywałem ją czasem mężczyzną? To jest nieważne kogoś będziesz kochać. Jeśli trudne jest to wszystko dla Ciebie to skup się tylko na nauce miłości. Ta myśl mnie uspokaja. Chyba. Już wszystko napisałem chyba, ale muszę dotrzeć do tego docelowego końca trzeciej strony. Uczmy się razem bez końca Kochanie. Ten tekst zostanie ujrzany przez 1000 osób. Nieliczni dostaną pozwolenie na odezwanie się. Nie jestem pewien, lecz skomentowanie tego wpisu wymaga pewnej energii. Wszystkie słowa wypowiedziane mają dla mnie znaczenie jedynie w dotarciu do ukochanej. Wszystko co pomyślisz może mi pomóc, ale to wymaga prawdziwej odwagi. Pisząc tu jesteś dla mnie szlachtą. Nazwij mnie pierdolona kurwą jak masz ochotę i będę wdzięczny Ci za każdą sekundę poświęconą. Wybacz mi. Nie wiem czy kiedyś ujrzysz kim jestem, ale próbuj. Odpowiadaj na wszystkie możliwe wytłuszczone napisy. Jeśli to zrobisz, jesteś moim poddanym, bo to ja ustaliłem tematy. Kochanie jeśli tu jesteś i czujesz się ponad mnie to ustalenie tematów zależy od Ciebie. Zresztą co to znaczy wszystko. I tak czytelniczko jesteśmy wszyscy tacy sami. Warci tyle samo. Chociaż w praktyce to inaczej przecież zawsze jest. Nie wiem czy uda mi się z kimś pogadać zwyczajnie. Trudne sprawy. Program „Ukryta prawda” ma tyle sensu, że faktycznie istnieje ukryta prawda. Poznaj ją i zostań tytanem. Czemu nie? Zobaczymy jaki jest cel mojej podróży. Ustalimy przebieg trasy. Kasuje wiersze, które napisałem na tym blogu i zostawiam tylko ten tekst. Zobaczyłem dzisiaj sens. Nie wiem czy on przetrwa. Chyba wszystko w rękach mojej ukochanej, która musi mnie słuchać bo inaczej nie ma mnie.

Symbolu użyłem, żeby wystraszyć nieprzygotowanych.